|
Podopieczni Lusia Aragonesa pokonali wczoraj reprezentację Rosji 4-1. Dzień konia miał David Villa popisując się hatrtickiem. W drugim meczu grupy D, Szwecja przełamała grecką defensywę wygrywając 2-0.
W strugach deszczu, juz pierwsza połowa należała do Hiszpanii. Świetna postawa dwójki napastników - Torresa i Villi zaprocentowała 20 minucie kiedy ten drugi trafił po raz pierwszy do siatki. Rosjanie nie położyli się jednak przed rywalem. Zespół prowadzony przez Guusa Hiddinka próbował zagrażać bramce Casillasa i wyprowadził kilka groźnych akcji. Dopiero drugi gol Villi podciął im skrzydła. Iniesta z kapitalnym wyczuciem zagrał do napastnika Valenci, a ten powiększył swój bramkowy dorobek.  Po przerwie festiwal strzelecki trwał nadal, a Hiszpanie ośmieszali rosyjską defensywę niemiłosiernie. W 75 minucie Villa zatańczył z rosyjskim obrońcą i posłał piłkę obok Akinfiejewa, który też nie miał najlepszego dnia. Hiszpanie myśląc już o kolejnym grupowym starciu stracili gola z rzutu rożnego. Rozpaczliwe trafienie Pawliuczenko na otarcie łez ostatecznie nie zmniejszyło jednak rozmiarów porażki. Przed ostatnim gwizdkiem spotkania znów popisał sie Villa, którego akcję wykończył Cesc Fabregas. Hiszpania rozgromiła rywala. To jednak nic dziwnego. Zwykle zaczynają oni turnieje z wysokiego pułapu, by po chwili stracić swój impet. Trzeba nam zatem poczekać na kolejne spotkania, by przekonać się o tym, jak wiele znaczyć będzie drużyna Aragonesa w końcowym rozrachunku. Więcej problemów ma jednak Hiddink. W najgorszych snach nie spodziewał sie takiego występu swojej drużyny. O ile w pierwszej połowie, Rosjanie byli trudnym przeciwnikiem, o tyle po zmianie stron zabrakło im już determinacji i dyscypliny taktycznej, ku temu by wyrównać stan meczu. Hiszpania - Rosja 4-1
1:0 David Villa (20), 2:0 David Villa (44), 3:0 David Villa (55), 3:1 Roman Pawluczenko (86), 4:1 Cesc Fabregas (90+1).
Sędzia: Konrad Plautz (Austria). Widzów 31 400.
Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Carlos Puyol, Carlos Marchena, Joan Capdevila - Marcos Senna, Andres Iniesta (63. Santi Cazorla), Xavi Hernandez, David Silva (77. Xabi Alonso) - David Villa, Fernando Torres (54. Cesc Fabregas).
Rosja: Igor Akinfiejew - Aleksander Aniukow, Denis Kołodin, Roman Szirokow, Jurij Żirkow - Siergiej Siemak, Konstantin Zyrianow, Igor Siemszow (58. Dmitrij Torbiński), Dinijar Bilaletdinow, Dmitrij Syczew (46. Władimir Bystrow, 70. Roman Adamow) - Roman Pawluczenko.  W drugim meczu grupy D - Szwecja pokonała Grecję 2-0. Spotkanie było jednak zacięte. Ekipa prowadzona przez Otto Rehhagela bronił się wyśmienicie do 67 minuty, kiedy nieco więcej miejsca niemiłosiernie wykorzystał Ibrahimovic. Jego cudowne trafienie rozbiło rywala. Kilkanaście minut później na 2-0 podwyższył Hansson. Szwecja - Grecja 2:0 (0:0) Zlatan Ibrahimovic (67.), Petter Hansson (72.). Żółte kartki: Angelos Charisteas, Giourkas Seitaridis, Vassilis Torosidis. Sędziował: Massimo Busacca (Szwajcaria). Szwecja: Isaksson - Alexandersson (74. Stoor), Mellberg, Hansson, Nilsson - Wilhelmsson (78. Rosenberg), Svensson, Andersson, Ljungberg - Ibrahimovic (71. Elmander), Larsson. Grecja: Nikopolidis - Seitaridis, Kyrgiakos, Antzas, Dellas (70. Amanatidis), Torosidis - Basinas, Katsouranis, Charisteas, Karagounis - Gekas (46. Samaras).
|