|
Obudziłem się rano z wielką werwą. Z przeświadczeniem, że właśnie dziś rozpoczyna się Euro 2008. Impreza na którą czekałem całe 2 lata. Było trochę wakacyjnej posuchy w zeszłym roku i teraz wreszcie przychodzi nagroda dla cierpliwych.
O tym, ze piłka nożna to sport przewyższający każdą inny dyscyplinę wiemy, a teraz będziemy mieli tego dobitny przykład. Zresztą już od kilku miesięcy gorączka trwa. Mnóstwo reklam, dyskusji o nieodgadnionej przyszłości miało już jednak swój czas. Teraz reklamodawcy pogodzić muszą się z tym, że z pierwszego planu zepchnie ich piłka w czystej postaci. Futbol, jaki znamy i kochamy. Emocje, płacz, depresje, palpitacje serca i obgryzanie paznokci przed odbiornikiem TV - to coś bez czego żyć nie umiem. Nie ma kibica bez emocji. Te emocje, jak żaden inny turniej, zapewni nam właśnie Euro. Któż z nas nie będzie targany uczuciami, kiedy na zieloną murawę wyjdą biało-czerwoni ? Komu serce nie będzie biło mocniej i szybciej niż zwykle ? Nawet Ci, którzy psioczą i umieją tylko narzekać, zjednoczą się w wielkim pragnieniu niespodzianki. Zapragną sami sobie zaprzeczyć i ujrzeć zwycięską reprezentację Polski. Tak samo kibic Legii, jak Widzewa będzie trzymał kciuki za nasz zespół. Jesteśmy pokoleniem wybranym. Pora sobie to uświadomić. Przeżyliśmy w swoim życiu papieża wszech czasów - Polaka Jana Pawła II. Przeżywamy również historyczny, bo I-szy występ Polski na mistrzostwach Europy. Oczywiście oba wydarzenia są nieporównywalne, ale oba są tez bez precedensu. Kipie ze mnie radość i szczęście, ale jeszcze bardziej ślina na myśl o tym, co zacznie się już tego wieczora. Jakież wspaniałe jest uczucie, kiedy mogę krzyknąć gol ? Nieskończenie ryczeć i ciągnąć to magiczne słowo - gooool.... . Nie mniej piękne jest oglądać emocje innych. To prawdziwy pejzaż nastrojów. Wszystko komponuje sie w jeden fantastyczny obraz, a piła staje się najwspanialszą melodią, sztuką w swojej istocie. Duże wrażenie zrobiła na mnie ta kompilacja, od której emanuje piękno. Emanuje przesłanie piosenki - Jedna miłość, jedno życie. Przewija się tam obraz pogrążonej reprezentacji i pełnych wiary, cudownie naiwnych polskich kibiców. Oby teraz było inaczej. Obyśmy mogli cieszyć się z prawdziwych sukcesów - czego sobie i Państwu życzę. |