|
"NIE BOIMY SIĘ CRISTIANO RONALDO" |
|
Wpisał: Mateusz Kornas
|
|
11.06.2008. |
Tomas Ujfalusi, piłkarz włoskiej Fiorentiny i reprezentant Czech po pokonaniu Szwajcarii wierzy, że już dziś Czesi zapewnią sobie awans do dalszej fazy turnieju. Najpierw trzeba jednak pokonać Portugalię, a to nie będzie łatwym zadaniem.
Czesi wygrali pierwsze grupowe starcie ze współgospodarzami - Szwajcarią 1-0. Wielu uważa, ze Czesi byli drużyną słabszą i wygrali niezasłużenie, bowiem oddali w tym meczu pole rywalowi. Ujfalusi jest innego zdania - "Czujemy się świetnie po tym zwycięstwie. Szwajcarzy mają wiele mocnych stron i myślę, ze inne zespoły będą miały ciężko z nimi wygrać" Dzisiaj czeka ich druga kolejka zmagań i gra przeciw Portugalii. Podopieczni Scolariego wygrali pierwszy mecz 2-0 sprawiając dużo lepsze wrażenie niż Czesi. - "Oni są bardzo szybcy w ataku i my musimy ich powstrzymać jako drużyna. Jesteśmy silni w obronie i trener na każdym kroku nam to uświadamia. Jesteśmy gotowi na podjecie tego zadania" - powiedział Ujfalusi. Portugalczycy maja w swoim składzie wiele indywidualność, a największą jest Cristiano Ronaldo. Piłkarz MU odegrał kluczową role w wygranym pojedynku z Turcją. - "Nie miałem do tej pory przyjemności grać przeciw Ronaldo, ale nie boję się go i oczekuję tego starcia. Skupiając sie tylko na nim, zapomnimy jednak o innych. Tego nie możemy zrobić. Trzeba pamiętać o Deco, Nanim czy Simao. Możemy pokonać Portugalię. Jeśli to zrobimy będziemy bardzo silni" |