|
Od 10:30 do 12:00, czyli dokładnie 90 minut - tyle trwał wtorkowy, poranny trening kadry Leo Beenhakkera. Był na nim Żewłakow i Błaszczykowski, ale zabrakło innych kluczowych zawodników.
Ci, którzy grali więcej w meczu z Danią dzisiejszy poranek mieli wolny. Do tej grupy zaliczyć trzeba Lewandowskiego, Dudkę, Krzynówka, Smolarka, Bąka, Jopa i Wasilewskiego. Reszta podjęła trening. Trening, który wbrew oczekiwaniom wcale nie był krótki, lekki i przyjemny. Kadrowicze zaczęli od 20 minutowej rozgrzewki. Były krótkie przebieżki, sprinty, a co istotne brali w nich udział rekonwalescenci -Michał Żewłakow i Jakub Błaszczykowski. Obaj normalnie ćwiczyli z drużyną. Później w dalszym ciągu bieganie, tyle że już z piłkami. Ciekawe zajęcia nadzorowali wszyscy, także asystenci Leo Beenhakkera. Ich przebieg zakłócał jedynie... latający ponad murawą helikopter. Zresztą sprawiał on kłopot kadrowiczom nie tylko podczas treningu, ale też np. wczoraj kiedy chcieli odpoczywać. Maciej Żurawski ironicznie nie krył ironicznie rozczarowania tą sytuacją - "Chcemy pospać, odpocząć a tu helikopter nad nami i jakieś dźwięki. Fajnie no..."
Później Leo przeszedł do zajęć typowo piłkarskich. "Bobo" Kaczmarek rozdał zawodnikom koszulki, a dwie drużyny probowały jak najdłużej utrzymać futbolówkę w posiadaniu. Uniwersalnymi zawodnikami, w niebieskiej koszulce, na zmianę, byli Roger, Żurawski, Murawski i Saganowski, których zadaniem było pomóc drużynie będącej aktualnie w posiadaniu piłki. Dobre wrażenie robił Żuraw, Golański i Błaszczykowski. Nie bardzo rozumiał grę Roger i Beenhakker nie raz musiał tłumaczyć Brazylijczykowi jak ma się ustawiać. Później zawodnicy grali na tych samych zasadach, tyle, ze już z bramkami o małych rozmiarach. Gierka zakończyła się remisem 3-3, a oba zespoły pogodził gol Rogera. Na koniec treningu reprezentanci mieli dość nietypowe rozbieganie, bowiem ciągle pracowali nad zwrotnością, koordynacją i szybkością.  W tym samym czasie, obok trenowali Fabiański, Kuszczak i Boruc z trenerami bramkarzy. Ich zajęcia w przeciwieństwie do graczy z pola nie były zbyt intensywne. Szczególnie lżej ćwiczył Boruc, który ma drobne problemy przeciążeniowe z kolanem. Jeden wniosek przede wszystkim nasuwa się nam po tym treningu. Do pełnej sprawności wrócił Kuba Błaszczykowski. Jest ochoczo nastawiony do gry i wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy na mecz z Niemcami. Oczywiście nie w pełnym wymiarze czasowym.Leo na pytanie o kontuzje mówi jasno - "Wszyscy są zdrowi" Wieczorem kadrowiczów czeka jeszcze jedna sesja treningowa, już w komplecie. |